Poniedziałek + Wtorek = Nogi + Barki

20:48:00 Aneta K 2 Comments



Czasem bywają takie dni, w których nawet nie wiem jak byśmy się starali, 
coś wyjdzie nie tak.

Dla mnie takimi dniami był Poniedziałek i Wtorek.
Mimo wielkich chęci wszystkie zaplanowane ćwiczenia, 
były 'rozmemłane' i "od niechcenia".
Wszystko wykonane w niepełnych seriach.
Cóż, miejmy nadzieję Środę zacząć lepiej.

Poniedziałek

------

Przed śniadaniem na czczo - 6:30

7 ćwiczeń
Każde ćwiczenie wykonywane jedno po drugim,
Po skończonym jednym obwodzie, przechodzimy do kolejnego:

100 - 50 - 25 - Skłon tułowia w przód, leżąc na plecach - nad głową ciężar 5 kg
(brzuszki :) )
80 - 40 - 20 - Unoszenie bioder z wyprostowanymi nogami leżąc
60 - 30 - 15 - Scyzoryki
40 - 20 - 10 - Unoszenia bioder leżąc bokiem
20 - 10 - 5 - Rolowanie kółeczka na kolanach
10 - 5 - 5 - Spięcia brzucha ze skrętem + obciążenie
20s - 20s - 20s - Spięcie ciała w kołyskę

Czyli wykonujemy
100 - 80 - 60 - 40 - 20 - 10 - 20s - i to nasz pierwszy obwód
I przechodzimy od początku zmniejszając :)

------------------------

W południe miał być trening barków.

Lecz niestety treningu nie było, 
Pojawiły się te "rozmemłane" ćwiczenia w postaci kilku pompek w staniu na rękach.

------------------------

Wieczorem 19:00Cross Trening

Robienie powtórzeń na maxa w określonym czasie,
Chwila przerwy i dalej na maxa kolejne ćwiczenie,

0' - 5' - max reps Burpees
5' - 10' - rest
10' - 14' - max reps Jump over bar
14' - 18' - rest
18' - 21' - max repsHang power clean
21' - 24' - rest
24' - 26' - max reps Wall ball
26' - 28' - rest
28' - 29' - max reps pull up

Trening MEGA! :)
Polecam wypróbować

--------------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------------

Wtorek

------

Przed śniadaniem na czczo - 6:30

Identyczny układ jak w poniedziałek, tylko inne ćwiczenia
100 - 50 - 25 - 'Brzuszki'
80 - 40 - 20 - Pajacyki
60 - 30 - 20 - Unoszenia bioder i nóg leżąc
40 - 20 - 10 - Mountain climber
20 - 10 - 10 - Scyzoryki
10 - 10 - 10 - Burpees

------------------------

14:00 - 15:00

Szybki trening na nogi i barki
(miało go nie być i wyszło spontanicznie)

1. Przysiady
a) pusty gryf (20 kg) - 3 serie po 10
b) gryf  + 2x5kg (razem 30 kg) - 3 serie po 10
c) gryf + 2x10kg (razem 40 kg) - 3 serie po 10
d) gryf + 2x15kg ( 50 kg ) - 3 serie po 5
e) gryf + 2x20kg) (razem 60 kg) - 1 powtórzenie ;)

2. Pompki w staniu na rękach
( z asekuracją za nogę ;) )
3 serie po 10 powtórzeń

3. Spięcia w staniu na rękach

4. Wykroki 2 x 12 kg
6 długości
Jedna długość - 10 wykroków

5. Wspięcia na palce + 24 kg
5 x 30 

6. Szrugsy + 24kg
5 x 10
------------------------

Wieczorem 19:00Cross Trening

5 obowdów

8 x Wyciskanie ketla nad głowę - jednorącz
( 4 x L ,4 x P ) 
( ja wziełam 12 kg)

16 x Knees to elbows
( a raczej do brzucha :P )

22 x Jump to box
( u mnie wskakiwaniem tego nazwać nie można, prędzej wchodziłam :P )

--------------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------------

Troszkę tego wyszło z dwóch dni :)
A jutro kolejny dzień zmagań i walki.

" Albo masz wyniki, albo wymówki"




Czasem bywają takie dni, w których nawet nie wiem jak byśmy się starali,  coś wyjdzie nie tak. Dla mnie takimi dniami był P...

2 komentarze:

  1. Ja od dziś wracam na siłownię. Będzie mi potrzebna motywacja. Będę ją czerpał z Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja niestety musiała zawiewsić treningi ze wzgledu na chorobe ale mam nadzieje ze kiedys wróce do cwiczen

    OdpowiedzUsuń