INSANITY MAX 30

10:52:00 Aneta K 2 Comments


Do początku tego tygodnia rozpoczęłam nowy program treningowy
INSANITY MAX 30

Potrzebowałam intensywnego cardio, pozwalającego spalić tkankę tłuszczową, przyśpieszyć metabolizm a także wzmocnić moją kondycję.
Na bieganie nie potrafiłam się zmusić.
Kiedyś kiedyś przerobiłam podstawowy program INSANITY i bardzo mi się podobał.
Aby nie powtórzyć znowu tego samego, wynalazłam kolejny trening od Shauna T :)

Jestem po 4 dniach i śmiało mogę powiedzieć
ZAKOCHAŁAM SIĘ w tych treningach :)

Trwa on tylko 30 minut, lecz te 'tylko' nabiera innego znaczenia.
Ćwiczenia trwają non stop, jedno po drugim, 
bywają jedynie 5 sekundowe przerwy na łyk wody po skończonym obiegu.
Najbardziej szalone 30 minut :)


Program trwa 60 dni, mieści 10 różnych treningów.

Pierwszy miesiąc:
Cardio Challenge – pierwszy trening z jakim się spotkamy, bardzo dynamiczne cardio, podzielone na kilka obwodów 5 minutowych i 30 sekundowe przerwy. Jest to pewnego rodzaju fit test, który ma nas przygotować do programu. 

Tabata Power – jest to trening playometryczny, znajdziemy tutaj ćwiczenia na każdą partię ciała, a wszystko podzielone tak jak w formule tabaty: 20 sekund ćwiczeń i 10 sekund przerwy

Sweat Intervals – trudniejszy od cardio challenge, dynamiczny, bardziej skoczny, mniej ćwiczeń statycznych jak i mniej przerw

Tabata Strenghtdy – tutaj praktycznie bez odpoczynku :) Jest to typowy trening siłowy

Friday Fight: Round 1 – walka z samym sobą, gdzie całe ciało pracuję


Drugi miesiąc:
Max Out Cardio – poprzeczka wyżej, więc jeszcze bardziej intensywne cardio niż w etapie pierwszym 

Max Out Power – 45 sekund ciężkich ćwiczeń, 15 sekund przerwy i tak 30 razy

Max Out Sweat –  dynamiczny, bardzo dużo skakania, ciągły ruch

Max Out Strength – podobnie jak przy Max Out Power, 45 sekund mega wysiłku i 15 sekund przerwy, trening skierowany na klatkę piersiową, barki, ramiona i tułów

Friday Fight: Round 2 – poziom wyżej niż w Friday Fight: Round 1 i znowu walka z samym sobą :)


Już nie mogę się doczekać by przechodzić do kolejnych treningów.
Czuję jak poprawia mi się kondycja, męczę się w późniejszych minutach.
I co najważniejsze, mam ochotę na więcej :)

Najlepsze jest to uczucie po skończonym treningu gdy czujesz, że żyjesz
I JESTEŚ MEGA SZCZĘŚLIWY! :)

Trening spala dużo kalorii, poprawia naszą kondycję, sylwetkę a nawet samopoczucie.
Przekonajcie się sami, ja polecam! :)

Do początku tego tygodnia rozpoczęłam nowy program treningowy INSANITY MAX 30 Potrzebowałam intensywnego cardio, pozwalającego s...

2 komentarze:

  1. Witam, dzisiaj odpaliłam pierwszy raz insanity max 30 i sie załamałam stanem swojej kondycji po 10 min wycisku padłam na ziemie i potem próbowałam walczyć z dłuższymi bądź krótszymi przerwami... Troche sie załamałam , myślałam że mi ciut lepiej pójdzie :( Masz może jakieś rady dla początkujących?

    OdpowiedzUsuń